11-09-2020

Pismo do Prezydenta Krzysztofa Żuka w sprawie dzików z 11-09-2020

11-08-2020

Dziki w sektorze B, które wieczorem 5 sierpnia br. wybrały się na działkowe jabłka. Te osobniki dały się sfotografować ze znacznej odległości. Inne: ponad metrowej wysokości locha z podrośniętymi warchlakami - grasującymi wśród jabłkowych “spadów” przepłoszyły właściciela działki w samo południe 11 sierpnia tak bardzo, że uciekł zostawiają rower, kiedy “dzika pani matka” chciała mu się “przyjżeć “ z bliska

Pismo do Ministra Ardanowskiego w sprawie odstrzału dzików z 24-02-2020dzik

Odpowiedź Ministerstwa z 03-03-2020

Odpowiedź Ministerstwa Klinatu z 20-05-2020

Wniosek o oszacowanie szkód łowieckich do Zarządu Województwa Lubelskiego z 09-03-2020

Postanowienie w sprawie wniosku o odszkodowanie z 06-04-2020

Iterpelacja poselska Pani Marty Wcisło z 31-03-2020

 

Rozsypywanie preparatu odstraszającego dziki "Culex" 28 stycznia 2020r

W oczekiwaniu na możliwość zastosowania specustawy ministra rolnictwa ws. odstrzału sanitarnego dzików w ramach walki z ASF, którą Sejm RP przyjął w dniu 17 stycznia br. Zarząd zakupił 40 kg preparatu antydzikowego pn. CULEX, który został rozsypany wzdłuż nowego ogrodzenia w sektorze „B” oraz na znacznym obszarze sektoru „A”, tj. w miejscu największych zniszczeń dokonanych przez dziki. Zobaczymy czy ten sposób ograniczy ruchliwość tych zwierząt w Ogrodzie i ochroni niezryte alejki i nietknięte jeszcze działki. Nowe, wykonane w listopadzie 2019 r. i umocnione betonowymi belkami ogrodzenie Ogrodu od strony Wólki Lubelskiej, zostało przerwane przez dziki w 5 miejscach, co – po prowizorycznej naprawie - będzie wymagało umocnienia siatki poprzez dołożenie jeszcze jednego pasa belek- najpóźniej w marcu br. Podroży to o 4.500 zł koszt dotychczas wykonanego odcinka ogrodzenia i w sumie przekroczy 30.000 zł. Dalsze odcinki ogrodzenia będziemy wykonywać jesienią br. zmodyfikowaną metodą, która powinna uczynić ogrodzenie odpornym na ataki dzików.

Radio Lublin 16 stycznia 2020

Coraz większy problem z dzikami mają... mieszkańcy Lublina. Zwierzęta opanowały ogród działkowy w dzielnicy Kalinowszczyzna. A to nie są peryferie miasta. Dziki czują się jak u siebie, niszcząc uprawy i trawiaste alejki. - To duży kłopot - mówią działkowcy z Kalinowszczyzny. – Widziałam, jak alejką szła duża locha z 8-10 małymi. Działo się to w biały dzień, Jest strach. Lepiej zejść z drogi. U mnie przy siatce była taka piękna alejka. A teraz jej 40 metrów jest zrytych. Rozmawiałam z sąsiadem, który powiedział mi, że mają w okolicy legowisko: cztery duże dziki w jednym miejscu i trzy w drugim. Jesienią dzik wszedł na działkę sąsiadki. Wszystkie byłyśmy przestraszone, a sąsiadka przez dwa tygodnie leczyła się z tego stresu. Miałam piękne kwiaty. Teraz są zniszczone, poryte. Dziki robią spustoszenie. Wybierają, co najlepsze, bo nie wszystko im smakuje. Nie lubią cebuli i czosnku, a najbardziej im smakują ziemniaki.

Cały reportaż na stronie Radia Lublin

- Niektórych alejek nikt już nie podejmuje się reperować. Zwyczajnie się nie opłaca wkładać w to jakiegokolwiek wysiłku, bo dziki następnego ranka zrobią to samo. Tutaj może być 50-60 sztuk tych zwierząt – uważa Halina Gaj-Godyńska, prezes Ogrodu Działkowego „Kalina” w Lublinie.
- Dziki wchodzą do miasta, ponieważ jest im tutaj dobrze. W mieście nie wolno do nich strzelać, mają śmietniki wypełnione pokarmem. Czują się bezpiecznie. Zwierzyna przemieszcza się tam, gdzie czuje się dobrze. Liczba dzików poza miastem się zmniejsza, a w mieście jest raczej stała – tłumaczy Paweł Piotrowski, lubelski wojewódzki lekarz weterynarii. – Radzę raczej unikać kontaktów z dzikiem. Nawet jeśli jest dokarmiany, to jednak dzikie zwierzę, które może, działając na zasadzie jakiegoś instynktu, zrobić komuś krzywdę – dodaje.
- Coraz więcej zwierzyny występuje w mieście. Problem jest nie tylko z dzikami, ale pojawiają też się łosie, sarny czy jelenie, że nie wspominając już o lisach. Miasta wyłączone są z obwodów łowieckich. Nie można tam polować – mówi Paweł Piekarczyk, specjalista Służby Leśnej z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie.
- Czekamy na wejście w życie specustawy ministra Ardanowskiego. Chociaż jestem przeciwna zabijaniu zwierząt, ale w tym wypadku uważam, że nie ma innego wyjścia jak odstrzał dzików. Zwłaszcza tu, w miejscu gdzie można je łatwiej zlokalizować, czyli w ogrodzonym ogrodzie. Dla nich żadne ogrodzenie z siatki nie stanowi przeszkody. Albo się podkopią, albo rozszarpią siatkę – dodaje Halina Gaj-Godyńska.
- Problem licznej populacji dzików był już niejednokrotni zgłaszany przez mieszkańców. Niemniej na terenie Lublina nie ma odstrzału dzików; nie ma na to zgody. W dyspozycji miasta są dwie odłownie do odłowu tych zwierząt. Niestety skuteczność prowadzonych działań jest niewystarczająca; po prostu dziki nie łapią się w przygotowane pułapki – informuje Monika Głazik z Biura Prasowego w Urzędzie Miasta Lublin.
- Myślę, że wypędzenie dzików z miasta jest raczej niemożliwe – stwierdza Paweł Piotrowski.
Działkowcy nie składają broni i zamierzają po raz kolejny interweniować w lubelskim ratuszu. Na decyzję o odstrzale dzików jak na razie nie mają jednak co liczyć.
PaSe / opr. ToMa
Fot. Sebastian Pawlak

Nowy Tydzień 9 grudnia 2019

Dziennik Wschodni 15 listopada 2019

Nowy Tydzień 12 listopada 2019

Interpelacja Radnego Rady Miasta, Pana Adama Osińskiego

Odpowiedź Prezydenta na interpelację radnego, Pana Adama Osińskiego

Kurier Lubelski z 22 października 2019

Nowy Tydzień z 14 października 2019

Zdjęcia z 2 i 3 października 2019

Skarga P. Kurlak (niebezpieczny incydent z dzikiem)

Kolejne pismo dotyczące dzików 03-10-2019

 

Odpowiedź Wydziału Ochrony Środowiska w sprawie odstrzału dzików z 04-07-2019

 

Odpowiedź Wydziału Ochrony Środowiska w sprawie odstrzału dzików z 11-06-2019

Pismo do Prezydenta w sprawie odstrzału dzików z 12-06-2019

 

Wizja lokalna w Ogrodzie ws. ustawienia odłowni na dziki w dniu 24 maja 2019 r.

Niestety, nie udało się ustawić odłowni na dziki w naszym Ogrodzie, ponieważ klatka o wymiarach 4 x 8 m jest za ciężka i za obszerna, a platforma, na której jest przewożona, jeszcze bardziej. Trawiaste, rozmiękłe i wąskie alejki Ogrodu uniemożliwiają wjazd tej platformy i ustawienie odłowni tam, gdzie dziki bytują, czyli w pobliżu zalanych i porośniętych trzciną oraz 20-letnimi samosiejkami terenów Ogrodu, głównie w sektorze B i C.
W piątek 24 maja br. odbyła się wizja lokalna z udziałem inspektora Wydziału Ochrony Środowiska UM, łowczego z Koła Łowieckiego Lublin oraz lekarza weterynarii z  Lubelskiego Centrum Małych Zwierząt, którzy stwierdzili, że ustawienie odłowni jest fizycznie niemożliwe i sporządzili z oględzin stosowny protokół.
Wobec powyższego - z bólem serca, ponieważ kochamy zwierzęta - Zarząd zwrócił się do Prezydenta Miasta o wydanie decyzji o redukcyjnym odstrzale dzików w naszym Ogrodzie, jako że - oprócz szkód – zagrażają one zdrowiu i życiu działkowców, a przede wszystkim dzieci, które w ciepłych miesiącach roku spędzają z rodzicami i dziadkami gros weekendowego czasu na działkach. Zobaczymy, czy prośba o odstrzał ( z braku innych humanitarnych i realnych możliwości pozbycia się tych groźnych zwierząt) - przyniesie jakiś skutek. Wszystko zależy od Pana Prezydenta.
Jesteśmy w tej sprawie "pod ścianą".

Pismo z dn. 27-05-2019

 

 

Gorącym” tematem Walnego Zebrania Członków Stowarzyszenia (23-03-2019r) był problem inwazji dzików, wynikający z sąsiedztwa Ogrodu z łąkami i polami uprawnymi podlubelskich gmin. W naszym Ogrodzie bytują także sarny, których nie możemy się pozbyć od kilku lat, ale one przynajmniej nie czynią tak dolegliwych szkód i zniszczeń jak dziki, w dodatku budzące w działkowcach zrozumiały strach. Mamy nadzieję, że Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miasta, Straż Miejska oraz Lubelskie Centrum Małych Zwierząt przy ul. Stefczyka pomogą nam jakoś rozwiązać ten problem.

Pismo do Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta Lublin

Odpowiedź Wydziału Ochrony Środowiska w sprawie dzików